Poezja mojego kumpla z osiedla

Na tym świecie są ludzie dobzi i źli, wspomnienia dobre i złe, czasy radość i rozpaczy ale życie jest tylko jedno i nie powinniśmy spuszczać głowy przed innymi, powinniśmy iść przez życie z tymi na których nam zależy i nie przejmować się tym co zostało za nami
Lecz w momencie kiedy te osoby odchodzą nasze życie traci sens i zostajemy w pustce
-Adrian Migdal

Sobota

Mamy sobotą 29-listopda-2014 roku. Zacznę od tego że dzisiaj mija rocznica wybuchu powstania listopadowego. Od rana była piękna pogada, przynajmniej u mnie ;) i oczywiście od rano towarzyszył mały kac. No ale co zrobisz? nic nie zobisz. :D

Wczoraj był dosyć długi i zaskakujący dzień najpierw koło godziny 17 (już ciemno było) wszyliśmy z Botem i Boxim na małego lolka w sumie czysciocha la szczegół xD
Więc wiadomo klasyk zabawa z dymem i dużo śmiechu. Nie istotne, następnie rozeszliśmy się na jakieś pół godzinki, godzinę. I znowu w tripa tym razem z jacobem i botem kurwa kupiliśmy 12 piw na nas trzech xD Ale nic się nie zmarnowało. Poszwędaliśmy się po dzilni znalazło się parę znanych mord wiec było wesoło, po rozejściu całej ekipy wbiliśmy do mnie z kolejnym sześcio pakiem. Więc było grubo.

Kuba niestety koło 22 się zwiną ale za to wrucił do nas boxi ;) (tylko zapomniał flaszki) :/ No do bra to my po flache nie wrucim?? Jasne ze wrucim, po drodze musiałem się napierdalać z botem, kitrać się przed policją i spierdalać od typków. Idziem sobie z ekipą miodową a tam patrze fura z rejestracjią W no to ja kurwa warszawiaków zobaczyłem to od razu do malowania po aucie nagle wychodzi dwóch napakowanych „warszawiaków” to ja do nich „Dobry” i w długą musieliśmy spierdolić w pola bo za nami jechali.

W między czasie na hate wiechały pały bo braciszek sobie impre zrobił. A ja cały czas zarywałem do koleżanki z klasy ;) Nie wiem czy to błąd ale może warto nigdy się nie dowiem jak nie spróbuje, myśle. Zobaczymy co będzie w poniedziałek. Ciekawe czy ktoś to czyta nawet jeśli to wiedz ze traktuje bloga jako element pamiętnika i zabicia nudy

Elo 420

Elo 420

Witam ludziska, zacznę od tego że jako nowy, nigdy w życiu nie blogowałem. Nazywam się w sumie dla was nie ważne jak, ale mówcie mi ReX. A więc mam 16 lat, (tak rocznik ’98 ;) i uczęszczam do liceum. W moim życiu mało się liczyło nie potrafiłem nic szczególnego, no dobra oprócz gry w Basseball (Polska pozdro nie :D)

Powiem wam tak że nie pamiętam wyników gimnazjalnych albo nazwisk nauczycieli, nie pamiętam też książek jakich w życiu przeczytałem, ale nigdy nie zapomnę jak pierwszy raz jarałem lolka ;) Byliśmy w czwórkę Ja, Bot, siorka z kumplem (oboje ’97) Było to przed wakacjami rok po końcu świata. Byliśmy na działce bota na jakimś zadupiu chyba 8 km od naszej miejscowość. Całkiem przytulnie mały domek, jakaś kanapa, fajny klimat, zacna ekipa, i LOLO ;)

Od tamtego dnia życie moje zmieniło smak, chociaż dalej jestem na haju to chce o tym pisać i mam nadzieję ze was zachęciłem do mojej historii życia. Bez odbioru.

Witaj, świecie!

Witaj na swoim nowym blogu!

Bardzo się cieszymy, że jesteś z nami! To jest pierwszy, przykładowy wpis. Możesz go usunąć logując się do Kokpitu i wybierając menu Wpisy.

Jeśli coś jest dla Ciebie niejasne, zapoznaj się z działem Pomoc:
http://blog.pl/pomoc

Zapraszamy również na nasz profil na Facebooku, gdzie znajdziesz aktualności, poczytasz ciekawe blogi, lub weźmiesz udział w dyskusjach z innymi blogerami:
https://www.facebook.com/Blogpl

Miłego blogowania! :-)